Lisia trauma...
Do naszego Ośrodka trafiły dwa młode, dwumiesięczne liski. Niestety ich historia nie należy do najszczęśliwszych. Młode zwierzęta padły ofiarą ludzkiej niewiedzy. Jeden z młodych lisków został zauważony w lesie przez wypoczywającą rodzinę. Ta nieświadoma tego, że matka opuściła go tylko na moment w celu poszukiwania pożywienia zaopiekowała się maluchem. Nierozmyślni ludzie działając ‘w dobrej wierze’ zabrali młodego lisa do domu postępując wbrew jego instynktowi i naturze. Po kilku dniach lis nie dość, że zaczął bardzo bałaganić to w dodatku pogryzł swoich nadgorliwych opiekunów. Biorąc pod uwagę powszechne zagrożenie wścieklizną ze strony tych zwierząt, zwierzę musiało przejść obserwację. Wtedy dostarczono go do nas. Historia drugiego jest równie przykra i nieszczęśliwa. Również został odebrany naturze. W tym przypadku lis przez kilka dni służył jako zabawka dla nieświadomych zagrożenia i popełnianej krzywdy dzieci. Historia ta miała miejsce w jednej z podrzeszowskich wsi. Zabawa ta została dostrzeżona przez jednego z rodziców, który zareagował błyskawicznie. Zwierzę również trafiło do nas. Jego stan był trochę gorszy. Po wstępnym przebadaniu stwierdziliśmy u niego infekcyjną chorobę oczu. Niestety nie udało nam się ich uratować. Lisek na zawsze pozostanie ślepy. Podobnych sytuacji zdarza się w całej Polsce mnóstwo. Praktycznie na co dzień stykamy się z telefonami dotyczącymi znalezienia pozostawionych na moment przez matkę małych, dzikich zwierząt. Fuksik i Krecik – tak nazwaliśmy naszych nowych podopiecznych – pozostaną u nas. Ślepy Krecik niestety już na zawsze, natomiast Fuksik przejdzie długotrwałą procedurę przystosowawczą do ponownego życia na wolności w swoim naturalnym środowisku. Miejmy tylko nadzieję, że zakończoną sukcesem.
Więcej zdjęć naszych lisków do obejrzenia w Fotogalerii.
Zdjęcia z badania można zobaczyć Tutaj.


















