Pożegnanie z Orlikiem...
W piękne, słoneczne, listopadowe popołudnie nadszedł czas kolejnego pożegnania. Tym razem nasz Ośrodek opuścił dorodny przedstawiciel Orlika Krzykliwego. Ptak znaleziony w okolicach Pysznicy trafił do nas w sierpniu zeszłego roku ze złamaniem kości łokciowej i promieniowej. Ponad rok intensywnego leczenia wymagało jego ponowne przystosowanie do samodzielnego bytu na wolności. Wolność ptak odzyskał w okolicach Sierakość. Orlik tak się z nami oswoił, że z początku niechętnie zbierał się do odlotu. Siedząc na ręce niepewnie rozglądał się dookoła swoimi niezwykłymi oczyma, badając dokładnie nową, mieniącą się w barwach jesieni okolicę. Po dłuższej chwili uraczył mnie swoim pożegnalnym spojrzeniem, poczym majestatycznie rozłożył skrzydła i z pełną okazałością wzbił się w górę, pewnie i zdecydowanie nabierając wysokości. Niecodzienny, kapitalny widok tego rewelacyjnego stworzenia jak perfekcyjnie i mistrzowsko przemierza przestworza utwierdził nas tylko w przekonaniu, że bez żadnego problemu poradzi sobie sam w swoim dzikim, naturalnym środowisku.
Więcej zdjęć do obejrzenia w Fotogalerii.



















