Jezioro łabędzie...
Kolejny, wyleczony, młody łabędź powrócił do swojego naturalnego środowiska. Ptak przebywał u nas od około dwóch tygodni po tym jak znaleziono go na pobliskiej rzece przymarzniętego do tafli lodu. Był on w nienajlepszej kondycji. Długo utrzymujące się bardzo niskie temperatury w znaczącym stopniu osłabiły zwierzę. Po okresie rekonwalescencji, jak już w pełni doszedł do siebie postanowiliśmy, że nie ma potrzeby dalszego przetrzymywania dzikiego ptaka. Wolność odzyskał tam, gdzie niecały miesiąc wcześniej został wypuszczony jego młodszy towarzysz. Wiemy, że staw ten cały nie zamarza w zimie i nawet przy temperaturach dochodzących do -25 stopni Celsjusza, tworzą się przeręble o wystarczającej wielkości, potrzebnej ptakom do przetrwania. Na miejscu powitało nas duże stado, żerujących, dzikich kaczek oraz dwaj dorośli przedstawiciele z zadomowionych tutaj już innych łabędzi. Z olbrzymią ciekawością podpływały i obserwowały swojego nowego kolegę, który smakował pierwszej od dwóch tygodni kąpieli na wolności. Powitały go serdecznie. Chwilę pusząc się zaznaczyły, że nasz podopieczny przebywa na współdzielonym terenie, po czym całą trójką powróciły do zdobywania pożywienia. Całej, tej niezwykle fajnej dla nas chwili towarzyszył swoisty, mroźny klimat, bajecznej, zimowej scenerii.
Więcej zdjęć do obejrzenia w Fotogalerii.
Więcej o tym wydarzeniu mogą Państwo dowiedzieć się w:



















