PolskiEnglishFrançais
"Zniewoliliśmy resztę zwierzęcego stworzenia oraz potraktowaliśmy naszych dalekich kuzynów w futrach i piórach tak okrutnie, że poza wszelką wątpliwość, gdyby mieli oni stworzyć religię, szatanem byłby dla nich człowiek." — William Ralph Inge
Sponsorzy
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Współpraca
adwokaci_zwierzat.jpg
Newsletter ORZW

Chcesz wiedzieć o aktualizacjach w ośrodku? Podaj nam swojego maila.







Wielkanocna owieczka...

Wielkanoc za pasem, a do naszego ośrodka trafił niecodzienny pacjent. Zazwyczaj w lecznicy stykamy się z dzikimi zwierzętami. Tym razem po raz pierwszy mieliśmy przyjemność gościć zwierzątko budzące skojarzenia ze świętami Wielkiej Nocy, choć nie jest to wielkanocny baranek, tylko jego przedstawiciel płci żeńskiej - owieczka. Tosia, jak nazwaliśmy naszą podopieczną, cierpi na bardzo dotkliwą chorobę stawów i mięśni - od urodzenia nie chodziła i nie chciała przyjmować pokarmu. Dostarczył ją do nas jej były właściciel i od razu zauroczyła nas swoim spojrzeniem. Bez chwili zastanowienia postanowiliśmy zaadoptować poszkodowaną owieczkę i poddać ją niezbędnej kuracji. Niepodjęcie leczenia w tym przypadku skończyłoby się dla niej tragicznie. Dożywotnio będzie musiała mieć podawane leki, a na to nie stać hodowcy. Wymaga bardzo długotrwałej, mozolnej i kosztownej terapii. Owieczka przebywa w naszym ośrodku kurując się i powoli dochodząc do pełni zdrowia. Zauważamy duże postępy w leczeniu, więc rokowania są bardzo pomyślne. Jako, że nie mamy możliwości, aby zamieszkała u nas na stałe, znajdzie się pod troskliwą opieką jednej z naszych wolontariuszek, która w razie nagłej potrzeby błyskawicznie przywiezie ją do nas.


Więcej zdjęć naszej owieczki w Fotogalerii.
Więcej zdjęć z leczenia Tutaj.

 

Bezdomny Boa...

Na jednym z przemyskich osiedli znaleziono martwego węża, na którego natknął się w zaroślach przypadkowy przechodzień. Myśląc, że zwierzę jest w letargu, dostarczył je do naszego ośrodka - od razu stwierdziliśmy zgon. Okazało się, że jest to przedstawiciel Boa dusiciela. Był on w stanie wczesnego rozkładu, co świadczy o tym, że musiał leżeć martwy kilka dni. Do dziś nie wiadomo, kto był właścicielem gada. Nie wiemy też, w jakich okolicznościach zdechł i dlaczego się tam znalazł. Znakiem zapytania pozostaje również fakt, czy jego opiekun pozbył się go świadomie, czy może wąż sam mu się wymknął. Wzrost zainteresowania polskiego społeczeństwa zwierzętami egzotycznymi  sprawia, że ucieczki gadów hodowlanych stają się powszechnym problemem, z którym służby interwencyjne oraz porządkowe stykają się coraz częściej. Zdarza się również, że ludzie nie są świadomi odpowiedzialności, która wiąże się z opieką nad zwierzęciem egzotycznym, a późniejsze porzucenie ich staje się najłatwiejszym pozbyciem problemu. Naturalnym środowiskiem  Boa dusicieli są dżungle Ameryki Południowej, dlatego do rozwoju potrzebują odpowiednich warunków. W hodowli wymagają odpowiedniej temperatury, wilgotności powietrza, pokarmu oraz terrarium. Pozostawiony na wolności wąż w naszym klimacie nie ma szans na przeżycie. Dorosłe osobniki w niewoli rzadko osiągają długość większą niż 3,5m. Ich rozmiar najczęściej oscyluje w okolicach 2,5m. Gad, który trafił do nas liczył 170cm. Boa tej wielkości raczej nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla człowieka. Przeprowadzimy sekcję zwłok, która powinna odpowiedzieć na pytanie, co było bezpośrednią przyczyną jego zgonu.

Więcej zdjęć do obejrzenia w Fotogalerii.

 

Gazownicy pomogą polskim rysiom...

Miło nam poinformować, iż rozpoczynamy budowę specjalistycznego wybiegu przeznaczonego dla rysi. Naukowcy i ekolodzy przewidują, że gdy w Polsce zostanie rozbudowana sieć autostrad i dróg ekspresowych, na naszych szosach ginąć będzie znacznie więcej przedstawicieli tych drapieżnych kotów. Z doświadczenia państw zachodnich wynika, że rozwój gospodarki i infrastruktury znacząco wpływa na spadek ich liczebności. Populację rysi w Polsce szacuje się na ok. 200 osobników. W takim przypadku strata nawet jednego dzikiego zwierzęcia jest dość dotkliwą dla ekosystemu. Specjalistyczny wybieg powstanie dzięki finansowemu wsparciu Polskiej Spółki Gazownictwa, oddział w Tarnowie. Zamierzeniem wspomnianej firmy jest stworzenie profesjonalnego miejsca, w którym do ratowania rysi użyto by najnowszych metod w medycynie weterynaryjnej. Dopiero rozpoczynamy współpracę z Gazownictwem. Ponieważ ruszyliśmy z budową w grudniu, w tym roku są to prace głównie porządkowe, jak wytyczenie terenu oraz uzyskanie niezbędnych pozwoleń. W kolejnych latach powstanie budynek z odpowiednim, specjalistycznym zapleczem oraz przylegającą do niego wolierą spełniającą wszystkie niezbędne normy. W przyszłości planujemy dalszą rozbudowę. Współpracujemy również z podobnymi ośrodkami w USA, które bazując na kilkudziesięciu latach własnych doświadczeń służą nam obszernym wsparciem merytorycznym i wskazówkami w fazie projektowej. Główne urazy, jakich doznają rysie to wypadki komunikacyjne oraz działania kłusownicze (postrzały, wnyki). W takich przypadkach liczy się natychmiastowa pomoc oraz odpowiednie zaplecze weterynaryjne. Wymagane są pomieszczenia, w których zdrowiejące zwierzę będzie miało zapewniony komfort psychiczny oraz w których ryś i personel byliby w pełni bezpieczni. Poza samym leczeniem będziemy czynić starania w kierunku usprawnienia przyszłych interwencji z udziałem poszkodowanych zwierząt. Nasze działania będą miały na celu m.in. określenie rejonów, w których może dojść do takiego zdarzenia, instruowanie służb z tego terenu, z kim mają się kontaktować w razie zaistniałej potrzeby oraz zapewnienie sprawnej i szybkiej procedury transportu zwierzęcia z miejsca zdarzenia do naszego ośrodka. Jesteśmy pewni, że dzięki tym staraniom uda się choć trochę polepszyć sytuację w regionie odnośnie pomocy, jakiej udziela się tym poszkodowanym kotom.

Więcej zdjęć Rysia w naszym ośrodku do obejrzenia w Fotogalerii.
Więcej zdjęć Rysia z zabiegów i badania do obejrzenia Tutaj.

 

Europejska wycieczka...

Dość nietypowy gość zawitał ostatnio do naszego Ośrodka. Jeszcze bardziej nietypową możemy nazwać jego historię. W jednym z przemyskich sklepów spożywczych ekspedientka zauważyła „coś” ruszającego się w skrzynce z cytrusami. Przestraszona tym faktem zadzwoniła po straż miejską. Wezwane na miejsce służby znalazły we wspomnianych owocach bliżej nieokreśloną z gatunku jaszczurkę. Błyskawicznie złapano gada i przetransportowano go do nas. Po szczegółowym przebadaniu okazało się, że zwierzę jest osłabione, aczkolwiek nie doznało żadnych poważniejszych obrażeń. Byliśmy przekonani, iż mamy do czynienia z egzotycznym okazem niewystępującym w Polsce. Jako że z gadami nie mamy kontaktu na co dzień, nie mieliśmy pewności co do dokładnego gatunku jaszczurki. O pomoc w szczegółowej identyfikacji zwróciliśmy się do specjalisty w tej dziedzinie - dr Piotra Sury z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Według niego jest to Jaszczurka wężooka - jedyny przedstawiciel z rodzaju Ophisops zamieszkujący na terenie Europy. Po krótkim dochodzeniu okazało się, że zwierzę prawdopodobnie trafiło do nas z terenów Turcji, gdzie gad ten jest dość często spotykany. Miała ona szczęście, że przypadkiem została odnaleziona. Niestety niezbyt trafnie wybrała sobie termin swoich europejskich wojaży - o tej porze roku u nas, w dzikim środowisku nie zastałaby sprzyjających warunków do bytu, tym bardziej, że nie zapadła w sen zimowy. Aktualnie dziki gad przebywa w naszym ośrodku - z każdym dniem odzyskując siły po wyczerpującej wycieczce. W tygodniu zostanie przetransportowany do Krakowa, gdzie najbliższy czas spędzi pod fachową opieką uniwersyteckiego naukowca.

Więcej zdjęć do obejrzenia w Fotogalerii.

 

Pomóż bocianom przetrwać zimę...

Zima zbliża się wielkimi krokami. Przygotowujemy się do niej pełną parą, gdyż lada dzień mogą zaskoczyć nas pierwsze opady śniegu. Magazynujemy zapasy żywności, odpowiednio przygotowujemy wybieg, budując schronienia przed wiatrem i zimnem. Do przyszłych mrozów szykują się również nasi skrzydlaci podopieczni m.in. bociany białe, których mamy aktualnie najwięcej. Obecnie w ośrodku przebywa około sześćdziesięciu osobników. Są to ptaki, których kuracji ze względu na stan zdrowia i termin w którym do nas dotarły, nie dało się zakończyć przed zamknięciem tegorocznych szlaków migracyjnych do Afryki. Zwierzęta te są zmuszone do przezimowania, a ich wypuszczenie będzie możliwe dopiero w przyszłym roku. Pośród nich jest też kilkoro stałych pensjonariuszy - nielotów, które z powodu zbyt poważnych obrażeń są skazane na dożywotni pobyt u nas. Do najczęstszych obrażeń trafiających do nas ptaków zaliczają się bardzo skomplikowane, rozległe złamania skrzydeł czy nawet częściowe ich amputacje. Ich powodem natomiast są wypadki komunikacyjne, wypadnięcia z gniazd oraz wpadki na linie wysokiego napięcia. Koszty leczenia i wyżywienia zimujących bocianów białych są ogromne. Jak co roku w okresie późno jesiennym ruszamy ze zbiórką dla naszych podopiecznych. Uruchamiamy specjalną akcję sezonową zatytułowaną "Zimujące bociany białe", za pomocą której można bezpośrednio wesprzeć naszych pacjentów. Nieocenionym wsparciem są wszelkiego rodzaju dary w postaci pożywienia (mięso, ryby). Przydatna jest również słoma. Co roku, dzięki Państwa cennej pomocy bez trudu udaje się bocianom dotrwać zbawiennej wiosny, która jest dla większości ptaków równoważna z powrotem do ich naturalnego środowiska. Bardziej szczegółowo naszą akcję opisaliśmy: TUTAJ. Więcej informacji na temat naszych boćków zawarliśmy: TUTAJ. Serdecznie dziękujemy za wsparcie!

Więcej zdjęć zimujących bocianów do obejrzenia w Fotogalerii I oraz w Fotogalerii II.
Zdjęcia z zabiegów można zobaczyć Tutaj.

 
Więcej artykułów…


BZ WBK, oddział Przemyśl

27 1500 1634 1216 3005 4390 0000

Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych

Przekaż nam

KRS 0000313847

Przekaż nam Twój 1%. Bezpłatnie wypełnij i wyślij PIT przez internet w e-pity 2010: PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39